Co mówią pacjenci o diagnostyce i genetyce

Opinie nie są weryfikowane pod kątem ich pochodzenia od konsumentów, którzy korzystali z naszych usług.

Rak zaczyna być już prawie chorobą cywilizacyjną. Dopóki się tylko o tym słyszy, człowiek reaguje na to, jak na trzęsienie ziemi z drugiego końca świata. Jednak dotknęło to również moją rodzinę. Najpierw zachorował ojciec. Niedługo potem ciotka. Mój kolega lekarz powiedział, że można sobie zrobić testy genetyczne, które potrafią wykryć ryzyko chorób. Również raka. Akurat nie byłem zbytnio przy kasie, ale moja mama bardzo nalegała. Zrobiłem to dla niej, ale pomogły mi w tym bardzo MediRaty. W sumie to fajny koncept, bo nigdy nie myślałem, że można wziąć coś takiego na raty. Myślę teraz, żeby nie zrobić sobie przegrody nosa. Oczywiście też zapłacę MediRatami.

Krzysiek z Bytomia

 

Nie sądziłem nigdy, że mnie to spotka. Sytuacja jak w filmie. Otwieram drzwi i widzę kobietę z dziewczynką około 10 lat. Kobieta wydaje mi się znajoma, ale nijak jej nie kojarzyłem. Oznajmia mi, że to moja córka. Byłem w szoku. Z jednej strony super, ale nie mogłem się pozbyć myśli: „Czy na pewno?” Nie miałem nic naprzeciw dziecku, ale musiałem mieć 100% pewność. Jedyne wyjście, to test DNA. Okazało się, że nie muszę wydawać gotówki i mogę spokojnie wziąć na to MediRaty. I bardzo dobrze się złożyło, bo miałem pieniądze na wielki prezent dla mojej córki.

Daniel z Łomży

 

To było jak u Kawki. Stwierdzono u mnie postępując niedowład lewej ręki. Bolały mnie, też bardzo plecy. Lekarz stwierdził, że trzeba to jak najszybciej sprawdzić. Dał mi skierowanie na tomograf z nakazem, jak najszybszego powrotu do niego z wynikiem badań. Minę miał nietęgą, więc się trochę przestraszyłem. Dostałem skierowanie na Cito. Pojechałem do ośrodka gdzie był tomograf i dowiedziałem się, że Polskich warunkach „cito” znaczy dwa miesiące. Bo taki termin dostałem. Pani z recepcji była nieubłagana. Zapytałem, jak się sprawy mają, gdybym chciał prywatnie zrobić takie badanie. Pani pokazała mi drzwi gabinetu z tomografem i powiedziała, że choćby zaraz. Zatkało mnie. Nie miałem przy sobie gotówki i jakie było moje zdziwienie, kiedy dowiedziałem się, że nie muszę mieć, bo mogę zapłacić przez MediRaty. Po chwili rozmowy załatwiłem wszystko. To smutnie i ciekawe zarazem, bo mam wrażenie, że żyjemy w dwóch światach naraz. Osobiście wolę ten z MediRatami.

Paweł z Płocka